Forum Krótkofalarskie, Forum…

Kulinaria, czyli co komu smakuje?
T#118621 SP1AP
Facebook
Reklama



sp3vbf poziom 1
Lokalizacja: Piła i okolice
#794073 31.10.2011 20:30:21
W tym roku z pigwy wykonałem soki i drzemy, niestety z braku odpowiedniej ilości wody ognistej nalewki nie wykonano, nad czym bolejęsmutny



Vy73! Michał SP3VBF
Pirania poziom 5
Lokalizacja: KO11IF
#794106 31.10.2011 21:02:17
    HekTor pisze:

    Witajcie Zacni Smakosze,

    Powracam do tak ważnej w życiu każdego krótkofalowca kwestii smaków.

    Pozostało mi trochę pokrojonych owoców pigwy po ubiegłorocznej nalewce.


    Moje pytanie............. co jeszcze można z tym zrobić?



HekTor co za paskudztwo nalewka z pigwy .
Czy ma to świadectwo koszerności.
Bo jeżeli nie to można pozostałości przekazać SQ5KQX bo ma problemy z kurami.
Podrobi, posypie i kury będą łatwiejsze.
sp3vbf poziom 1
Lokalizacja: Piła i okolice
Ilość edycji Admina: 1
#799512 09.11.2011 22:27:50
Witajcie
zachciało mi się , więc sobie zrobiłem i jem cieplutkie i pachnące z lodami właśnie kiedy to piszę.
a oto przepis
smacznego!!

APPLE CRUMBLE

Polecam


TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ LINKI. DARMOWA REJESTRACJA




Vy73! Michał SP3VBF
sq8bwh poziom 5
#800005 10.11.2011 18:41:56
No to tera ja.. trochę zostało mi wina takie 2-3 letnie.. nie dobre i myślę aby ten płyn metodą chałupniczą ścieśnić i uzyskać więcej %. Jak to robicie w 6 okręgu? oczko



sq9jxb poziom 4
Lokalizacja: JO90JB
#804613 19.11.2011 17:05:52
Barszcz czerwony.

Ale kiszony jest smaczniejszy pan zielony



Niewiedza jest błogosławieństwem. Wiedząc wszystko nie byłoby nic do odkrycia

73! Janek SQ9JXB
sq9jxb poziom 4
Lokalizacja: JO90JB
#804641 19.11.2011 18:34:26
Krzysztof - zrób kiedyś barszcz czerwony kiszony na chlebie razowym.

A przypraw szukaj z Kamis`a.



Niewiedza jest błogosławieństwem. Wiedząc wszystko nie byłoby nic do odkrycia

73! Janek SQ9JXB
HekTor poziom 3

Ilość edycji wpisu: 1
#804886 20.11.2011 09:57:35
Witajcie, o Zacni Degustatorzy,

Potrzebuję "na dzisiaj" (na wieczór) jakiś szybki i prościuteńki przepis na coś do asysty i wzmocnienia Beaujolais Nouveau 2011. Otrzymałem zlecenie na przygotowanie konfitury z czerwonej cebuli (szalotki?) i pasty z zielonych oliwek. Kiedyś to degustowaliśmy "happy together", osoba zlecająca też - ale kombinuję coby to jakoś spolszczyć.

Oliwki to normalnie przetarłem z lekką VIRGIN będzie z tym rukola i jakieś smaki ziołowe, może dwa, trzy orzechy roztarte jeszcze do tego.

Jednak tej "konfitury" nie mam pojęcia co tu uczynić...
- Może kto coś podpowie, chyba skoncentruję się tylko na udziale tej czerwonej cebuli, czym to zagęścić co ma być tam dobrze komponujące się? Robiliście coś podobnego? To było raczej słodkawe (o ile dobrze pamiętam).

Onkel Gugel jakoś mi nie sprzyja... :-(
Od rana mam marnowaty humor, gdyby nie te perspektywy upojnego wieczoru (mamy dwie flaszki!).

Czekam niecierpliwie na wskazówki
- Henryk

P.S.
W kuchni jestem raczej "cienki bolek", także nie przestraszcie mnie swoimi wizjami smakowymi :-)
wpis edytowany 20.11.2011 10:07:00
HekTor poziom 3
#804895 20.11.2011 10:25:23
Odwołuję alarm!
Wygląda, że będzie dobrze - mam miód gryczany i czosnku też do tego dodam...
A do pasty dodam kefiru lekkiego!
Zapowiada się piękna i smakowita niedziela!
W górę serca!
HekTor poziom 3
#805042 20.11.2011 15:55:59
OK. Jest i miód i cytryna, trochę tymianku - świetny smak!
Wyraźny i jakiś egzotyczny taki - jakby egzotyczny zrywacz cytryn wlazł z niewypranymi skarpetami do tej konfitury... :-). Stłumiłem to octem jabłkowy balsamicznego już nie ryzykowałem... :-)
Spróbowałem to niedawno z Serem Mazurskim (Made in Mlekpol Grajewo) - jest baaardzo smakowity!
Gdy się "przegryzie" i wytrawi jeszcze trochę do 19-tej to będzie dopiero atrakcja kulinarna.

Podoba mi się ta kuchnia francuska, nawet jest taka doświadczalno-konstruktorska.
Mieliście rację, że trzeba eksperymentować.
Nasz Kolega z Paryżą - Tolek, co prawda trochę narzeka na te ciągle jedzone żaby, sery i picie wina - ale ogólnie to coś w tym jedzeniu jest!

Muszę podejmować działania na rzecz spolonizowania tych niektórych ichnych dań.
Planuję w tygodniu wołowinę po burgundzku zwaną BOEUF BOURGUIGNON (!!!), wino już mam - ale skąd wziąć porządnej i młodej polędwicy, łopatki, strzałki, udźca - ewentualnie może rostbef czy rozbratel?

Aby do kolacji!
73! - Henryk
HekTor poziom 3
#805043 20.11.2011 15:59:59
Jeszcze dopisek - ten ser mazurski to tylko tak na próbę, na podkład, bo do wina mam ciut-ciut zacniejsze...
:-)

P.S. Mariusz - przy stole nie można używać słowa, że danie "capi", ono ma przecież "specyficzny aromat"... :-)))
Reklama



sq8bwh poziom 5
#805758 21.11.2011 20:10:42
Na MOM uważajta jeszcze..



sp3vbf poziom 1
Lokalizacja: Piła i okolice
#805868 21.11.2011 22:42:26
hahhah, tak czasy nie wrócą...
Kiedyś z centralnej Polski, miasta Łodzi wiozłem 2 naręcza papieru toaletowego który udało mi się wystać w Universalu przed świętami cool
Jak do tramwaju NR4 wędrowałem z przewieszonymi przez tors na krzyż sznurami z papierem w rolkach (dziwnie ciętych- jak piłką?!?) wyglądałem jak obsługa taśmowego CKMu, a ile pytań po drodze- Panie a gdzie to rzucili...
hahahaha
bardzo szczęśliwy



Vy73! Michał SP3VBF
HekTor poziom 3
#805921 22.11.2011 06:34:21
Witajcie wczesnym świtem,

Co jedliście na śniadanie?
Śmiało proszę...

Moich sześć parówek z chrzanem po kurpiowsku i razowcem z Kraski już wywołało miły nastrój.
Kawa PRIMA fusiasta (ale w filiżance!) smakowała wybornie.
Zapowiada się piękny dzień!

Jakie są Wasze ulubione dania przed włączeniem radiostacji rano?

Serdeczności z pięknie zachmurzonej, tajemniczo ponurej i zachęcająco wilgotnej Łomży
przesyłam Wszystki Smakoszom Eterowym
- Henryk
sq8bwh poziom 5
#805970 22.11.2011 09:11:00


TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ ZDJĘCIA. DARMOWA REJESTRACJA




sp3vbf poziom 1
Lokalizacja: Piła i okolice
Ilość edycji wpisu: 1
#805981 22.11.2011 09:49:56
Witajcie
Jeśli nie ucierpiało zwierzę to parówka z soi chyba aniołek
U mnie na śniadanko była ziemniaczana zupka z wczoraj. taka zabielana. Nie wiedzieć czemu zwana w okolicy zamieszkania teściów "ślepe ryby"
Jedynym podobieństwem jakie widzę w zupie są ziarnka ziela angielskiego które pływają mi w talerzu.

bardzo szczęśliwy
Dzisiaj na obiadek będzie rosół i potrawka z kury , która jeszcze wczoraj biegała po podwórku u gospodarza i...... stwierdzam że przy produkcji tego obiadu kura ucierpiała najdotkliwiej ... dała głowę pod topórcool
Vy73!
wpis edytowany 22.11.2011 09:50:30



Vy73! Michał SP3VBF
sp3vbf poziom 1
Lokalizacja: Piła i okolice
Ilość edycji wpisu: 1
#805984 22.11.2011 09:57:01
a to podgląd na najdroższe mniam świata:


https://docs.google.com/viewer?a=v&pid=gmail&attid=0.1&thid=133c9d50773ad6d9&mt
wpis edytowany 22.11.2011 09:57:47



Vy73! Michał SP3VBF
sp3vbf poziom 1
Lokalizacja: Piła i okolice
#806088 22.11.2011 14:05:43
Witaj Zbyszku
Wiem to , lecz tym sposobem nie mogę przesłać załączników a o to mi chodzi.
Z tego powodu potrzebna mi poczta@
Pozdr,
Ps.
3-ciego się widzimy?



Vy73! Michał SP3VBF
HekTor poziom 3
#809139 27.11.2011 23:25:59
Krzysztofie - chyba se z nas jaja na twardo robisz???
To z jajami to tak co by konwencję kulinarną utrzymać.

Jakie kupony, kto, kiedy, gdzie - jakie wygrane?
Nie jadaj więcej takich zupek, bo od nich pańskich myśli dostajesz!

Nie uchodzi, nie uchodzi....

73! - Henryk

HekTor poziom 3

Ilość edycji wpisu: 1
#809141 27.11.2011 23:31:09
Widzę też teraz na banerze reklamę organizerów KAMIS.
A KAMIS już nie jest nasz tylko amerykancki...
Może nie da się im nas całkiem zgłuszyć innymi nutami smakowymi.
Ten McCornik czy jakoś to niby potentat światowy, ale na wprowadzaniu swego brandu postanowił zaoszczędzić. Polacy wolą KAMIS-a, to pewne!

Pożyjemy - zobaczymy.

A które to z tradycyjnych, uprawianych w Polsce, ziół używają krótkofalowcy KF-UKF 'forumowi' do rosołów i bulionów mięsnych?

73!
wpis edytowany 27.11.2011 23:31:56
HekTor poziom 3
#809150 27.11.2011 23:59:58
Oooo...! - na surowo tej zieleniny chyba jakoś nie załapałem nigdy, by pogryźć sobie relaksowo...
Pietruszki i koperki owszem, owszem - ale lubczyka rzeczywiście jeszcze nie kuszałem!
Liście laurowe (bobkowe) kiedyś namiętnie żułem po zabalowaniu, tak dla neutralizacji "winokuriennowo wozducha".
Reklama



Kulinaria, czyli co komu smakuje?
T#118621 SP1AP
Facebook
Aby pisać na forum musisz się zalogować !!!
rss · kontakt · załóż własne forum · korzystasz z forum? wesprzyj projekt!