pepe pisze:
Mam takiego znajomego, co śmiga od lat po tych "nocach muzeów" żeby się za darmo najeść
Mówił mi, że w każdym dają jakiś
poczęstunek (po kawałku pizzy, cy coś) i jak się właściwie rozplanuje w czasie wizyty w poszczególnych miejscach, to można
kilkukrotnie załapać się na darmową szamkę. Kurde, dla darmochy ludzie potrafią się na prawdę mocno nakombinować...


TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ LINKI. DARMOWA REJESTRACJATYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ LINKI. DARMOWA REJESTRACJAGdzieś w sieci był kiedyś krótki film z SP4ANN i harcerzami…
TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ LINKI. DARMOWA REJESTRACJA:
„Radiostacje w zbiorach Jana Bondaruka pokaże Archiwum i Muzeum Archidiecezjalne. Spotkanie i prelekcja o zbiorach o 19:00.”
Muzeum Archidiecezjalne więc przy okazji popatrzyłem sobie na archidiecezjalne eksponaty, tyle że pobieżnie.
Jednym z ciekawszych eksponatów moim zdaniem jest sprzęt przypominający o tym:
„Ruch oporu obejmował ludzi wielu narodowości. Do tego ruchu oporu należał też m.in. bydgoski krótkofalowiec Gwidon Damazyn (znak wywoławczy SP2BD). Na polecenie kierownictwa ruchu oporu, zbudował on w warunkach obozowych radiostację nadawczo-odbiorczą, przez którą udało się wezwać wojska amerykańskie na pomoc, co uratowało życie wielu więźniów przed ich wymordowaniem przez hitlerowców”
TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ LINKI. DARMOWA REJESTRACJAWystawa będzie trwała jeszcze jakiś czas… (chyba do końca października (listopada?))
Sam wiesz, pepe, jak mało osób się interesuje tym całym radioamatorstwem. Kogo jak nie krótkofalarzy mogą zainteresować drugo/zimno wojenne radiostacje szpiegowskie i inne tego typu wyposażenie?

Impreza taka może przecież być (i była) okazją do spotkania innych radioamatorów, zrobienia zdjęć, filmów a nawet nagrania audio… prelekcji (zrobiłem tylko kilka zdjęć

), a w związku z tym, że krótkofalowcy spotkali się niemal wyłącznie we własnym gronie atmosfera spotkania była inna niż „muzealna”. Można tam również zobaczyć, że słuchawki douszne, powszechnie znane i używane nie są współczesnym pomysłem.



Może pierwotnie chodziło o to, żeby na uszach i ich okolicach nie pozostawały charakterystyczne, dekonspirujące ślady pozostałe po używaniu ówczesnych słuchawek o tradycyjnej konstrukcji…