SQ6CALIGULA pisze:
To coś takiego
Podajesz pierwszy lepszy adres.
Budujesz jakąkolwiek narrację związaną luźnie, lub wcale z niczym nie związaną.
Wciskasz komuś kit i czekasz aż się odezwie.
Potem dokładasz do pieca jak ty dokładasz.
To już trwa kilkanaście lat.
Tak hipokryto, dość dokładnie opisałeś swoją działalność w necie i życiu codziennym.
Całkiem wbrew swojej woli napisałeś prawdę.
No widzisz, jak chcesz, to potrafisz.
Tak, znasz to miejsce bardzo dobrze.
SQ6CALIGULA pisze:
Ostatni raz tam byłem z moim ojcem i z pilarką spalinową.
Dla kierownika Domu Dziecka - ścinaliśmy dęby do przetarcia na tartaku.
Ojciec był przeciwny wycince z dwóch powodów.
Ale tu już niestety kłamiesz.
Ty może nawet nie jesteś świadomy że kłamiesz, zbudowałeś sobie serię urojeń i zapewne sam wierzysz że to prawda.
Z tym samym ojcem co był rusznikarzem, czy jakimś innym?
Jedno muszę sprostować, bo widzę że nie nadążasz.
Jastrzębie-Zdrój nie ma nic wspólnego z tobą, tam po prostu mieszka Marian który chodził z tobą do szkoły.
Miałem napisać "Marian, twój kolega ze szkoły", ale ty nie miałeś kolegów.
Pominąłeś też nauczyciela Gąsior - to tez mój wymysł?
Czemu właśnie jego nazwisko wybrałeś jako pseudonim TW?
A to zdjęcie? Pamiętasz? To było w tym samym roku w którym otynkowano wam szkołę.
Masz rację, że nie wiem na twój temat nawet 10%, poznałem 2, może 3% i wiesz co?
Jestem przerażony, również cieszę się że nigdy ciebie nie spotkałem osobiście.
Przeraża mnie również to, że przez tyle lat poruszałeś się swobodnie wśród ludzi.