#6744450 16.12.2020 01:24:25
Michal_Czarkowski_sq4ctp pisze:
Srasiek_Reden pisze:
Obnażamy tępotę wrodzoną, debilizm genetyczny Michałka Szczerkawskiego vel SQ4CTP
Po pierwsze debil Michałek Szczerkawski vel SQ4CTP nie ma zielonego pojęcia że nieudolnie cytuje biblię.
Po drugie cytuje tylko kawałek, bo nie ma pojęcia że istnieje "reszta" Schowaj swój miecz do pochwy
Nieszczęsny debil Michałek Szczerkawski vel SQ4CTP interpretuje to jako "włóż penisa do waginy"
Nie ma pojęcia że istnieje komentarz do słynnego:
"I oto jeden z tych, którzy byli z Jezusem, wyciągnął rękę, dobył miecza swego, uderzył sługę arcykapłana
i uciął mu ucho. Wtedy rzecze mu Jezus: Włóż miecz swój do pochwy, wszyscy bowiem, którzy miecza
dobywają, od miecza giną" (Ew. Mateusza 26, 51 - 52)
Czy jest jakieś usprawiedliwienie dla stosowania przemocy? Wydawać by się mogło, że w takiej sytuacji,
do jakiej doszło - gdy przyszli żołnierze, aby pojmać Jezusa i poprowadzić go do więzienia, a potem na
krzyż - obrona wszelkimi sposobami była jak najbardziej uzasadniona. Jezus powinien być wdzięczny
swemu przyjacielowi, który stanął w jego obronie. Jest jednak inaczej - napomina go, a potem dokonuje
niezwykłego cudu i przyłącza ponownie ucho do głowy zranionego. Co więcej - czyni to pomimo, że ten
właśnie przyczynia się do jego męki, bierze udział w preludium do niej. W tej zaskakującej sytuacji objawia
się miłość i litość Boga względem człowieka - nawet grzesznego, który zwraca się przeciwko Niemu. Kiedyś
Jezus powiedział do uczniów: "Miłujcie nieprzyjaciół waszych i módlcie się za tych, którzy was prześladują,
abyście byli synami Ojca waszego, który jest w niebie..." (Ewangelia Mateusza 5, 44 - 45), a w Ogrójcu
udzielił tej samej lekcji, lecz w połączeniu z praktyką.
Można by pomyśleć, że chodziło tylko o to, że Jezus musi wykonać swą misję do końca, że musi przejść
przez mękę i trafić na krzyż i że chodziło tylko o to, by - skoro nadszedł już właściwy moment - pogodzić się
z tym, niczego nie opóźniać i nie komplikować. Lecz wówczas nie powiedziałby drugiego z zacytowanych
wyżej zdań, a raczej powiedziałby, że to się musi dziać i dokonać - tymczasem mówi bardzo wyraźnie, by nie
walczyć z ludźmi, nie używać broni, nie wyrządzać żadnej krzywdy, nawet w sytuacji, gdy zdaje się to nie
tylko uzasadnione, ale nawet konieczne. Bóg mówi nam zresztą to samo wielokrotnie. "Nikomu złem za złe
nie odpłacajcie. Starajcie się dobrze czynić wobec wszystkich ludzi" (List do Rzymian 12, 17 - tłum.
"Biblia Tysiąclecia"
, "Baczcie, ażeby nikt nikomu złem za złe nie oddawał, ale starajcie się czynić dobrze
sobie nawzajem i wszystkim" (1. List do Tesaloniczan 5, 15)... To znaczy, że nawet na przemoc nie mamy
odpowiadać przemocą, że skrzywdzenie drugiego człowieka - nawet w obronie własnej - nie jest dobre,
choć ów człowiek nastaje na nasze mienie, zdrowie i życie.
Chociaż obrona - nawet zabicie w obronie koniecznej - nie jest grzechem, to jednak lepiej się od tego
powstrzymać, nie pomnażać zła i przemocy. Wracając do opisanej na wstępie sytuacji: zauważmy, że Jezus
nie potępia czynu Piotra (jego tożsamość zdradza nam apostoł Jan, pisząc: "Wówczas Szymon Piotr, mając
miecz, dobył go i uderzył sługę arcykapłana, i odciął mu prawe ucho. A słudze temu było na imię Malchus" -
Ewangelia Jana 18, 10), lecz mówi, że z przemocy nigdy nie ma niczego dobrego, że przemoc tylko pomnaża
przemoc i jeśli będziemy tak postępować, będzie to miało konsekwencje także dla nas. To nie znaczy, że
powstrzymując się od przemocy, sami jej nie doświadczymy - bo Jezus zapowiedział, że doświadczymy! - ale
jeśli zaniechamy przemocy, w naszym sercu będzie więcej pokoju i lepsze warunki dla wzrostu miłości
i wszelkiego dobra. Jeśli będziemy się potrafili powstrzymać, być może przyda nam to cierpienia, ale
będziemy mnożyć dobro: miłość i błogosławieństwo, których na tym świecie nigdy nie jest zbyt wiele!
Czasem zastanawiam się nad tym, jak ja sam bym postąpił w sytuacji zagrożenia życia mojego, moich
bliskich i przyjaciół. To się z pewnością bardzo łatwo pisze: "powstrzymać się od przemocy", ale co jeśli,
ktoś mnie zapyta, "Jak postąpisz?" Czy naprawdę będę umiał postąpić według tego, w co wierzę i czym się
dzielę? Nie wiem - i chyba nikt nie wie tak do końca, jak się zachowa w skrajnej sytuacji - lecz mam nadzieję,
że jeśli przyjdzie na mnie czas próby i źle mi będzie szło podczas tego trudnego egzaminu (a wiem, że wiele
pomniejszych "oblewam"!), Bóg powstrzyma moją rękę. Chciałbym być jak...
Posługiwanie sie biblijnymi słowami, zdaniami, wersem - ma się tak jak pięsć do nosa debilka Michałka
Szczerkawskiego vel SQ4CTP
To w końcu nie moja wina, że badylarze nie mieli potrzeby edukacji, nie mieli też potrzeby edukacji swoich
progenitur.
Badylarz z definicji ma być silny, głupi, ale przebiegły, wstrętny, i czego nie rozwiąże intelektem - rozwiązuje
siłowo.
Tak jest nie tylko w takim tyglu z mieszanką co najmniej 10 ras, 10 "kultur" w wyniku czego powstali mutanci
w sam raz do bojówek ONR
Jestem pewien że w strukturach ONR - finansami zajmują się Żydzi
Firerami na poszczególnych szczeblach są Rosjanie, potomkowie Prusów i Niemców Reszta hołoty to
mięso armatnie. Niestety jako to mięso armatnie występuje Michałek Szczerkawski vel SQ4CTP
- niewykształcony głąb kapuściany, któren opanował liczenie kropek i przecinków. I w ogóle nie ogarnia
przekazu.
Tak jak badylarz potrafi policzyć wszystkie marchewki na polu, i sprzedać je z największym zyskiem, ale nie
ogarnia że jest trybikiem w społeczeństwie, coraz bardziej niepotrzebnym, zastąpionym importem badyli
hodowanych metodami przemysłowymi, bez potrzeby do tego debili badylarzy.
Hej kto po lak na bagnety
Czyli do tematu
TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ LINKI. DARMOWA REJESTRACJA
nie masz innych, swoich rzecz jasna, zastrzeżeń chłopie.
......
Wasilisa
__________
Jaką ważną jestem personą, że tyle lat mi poświęcacie tyle czasu.
Siądź na dupie i pomyśl na spokojnie.
Ile czasu codziennie poświęcasz na samo myślenie o mnie.
Ile czasu ci zabiera knucie intryg.
Ile czasu ci zabiera komunikacja z innymi w mojej sprawie.
Ile czasu ci zabiera spłodzenie czegokolwiek i umieszczenie gdziekolwiek, przeciwko mnie.
Zlicz to wszystko i pomnóż przez ilość dni w roku i przez lata, które plujesz jadem na mnie.
Wiesz ile mógłbyś mieć za to orgazmów.
Łączności nie robisz - to nic nie zyskujesz.
Ale gdybyś zaczął czytać - nie, nie Harlekiny. Choć po namyśle... Jak nie potrafisz się wyżej wspiąć - pozostań przy Harlekinach.
Jak cię zacznie w dołku ssać i poczujesz, że musisz komuś być świnią - sięgnij po Harlekina.
Bo tak naprawdę -