Tylko, że jest problem, DR Kolego. Posłużę się parafrazą kogoś mądrzejszego ode mnie:
Otóż są 4 konie do ciągnięcia wozu:
1 ciągnie w tył,
2 konie stoją w miejscu,
a ten ostatni, najsłabszy, chce iść do przodu...
Sam sobie odpowiedz na pytanie, co ten jeden koń sam może dokonać?
(...)
Nikt i nic mnie tu już nie dotyka...