goowniak_malcolm pisze:
Te psychodeliczne wpisy, to po klopsach z kanalizy?
Chłopcze, pierdolisz, jak potłuczony na poligonu w DL’u.
Słyszał coś z tej kanalizy, co na powierzchni się dzieje?
To nie tylko podcieranie siem szkłem.
Bieganie z drewnianym karabinem z powodu sraczki, czyli biegunki.
To też nauka.
Etnobotanika.
Szamani, szeptunki - to zapewne słyszał nawet z kanalizy, co nie?
Ziołolecznictwo.
Co byś nie musiał nadwyrężyć mózgu
Partyworking
Nie, to nie dla zmyły.
I teraz uważaj
Antropologia kulturowa, etnokultura, etnologia, etnobotanika, etnofarmakologia, fitonimika, historia medycyny, leki naturalne.
Na jeden raz ci musi wystarczyć.
Mogłoby ci zaszkodzić, jak wszamanie wiele klopsów z kanalizy.
Wiem, że Stasiek nigdy nie chlał narkotyku C2H5OH.
A ty uważaj z tymi antydepresantami - już ci wali w czerep - zwany baniaczkiem
Bo dostaniesz - bęc w baniaczek i do gleby...
Nie, ja nie jestem zainteresowany tym, jak ty zejdziesz. Tyle mnie to obchodzi, co
poligon w DL’u, czy podcieranie się szkłem, albo nauka lutowania.
A kysz!
Ps
Ja przeżyłem 74 lata.
Jestem pewien, że to ja przeczytam twój nekrolog. Jeśli w ogóle ktoś ci napisze nekrolog.
Nie!
Ty nie masz szans przeczytać mojego nekrologu. Choćbyś zjadł tysiąc klopsów z kanalizy
I wypił tysiąc flaszek bimbru.
Ja przeżyłem 74 lata i jestem spełniony.
Ale!
Cyganka mi wywróżyła, że przeżyję obecnych szczyli i upadek cywilizacji
dzisiejszych szczyli.
Dasz w wór, lekki skłon w bok! po japońsku.
Te psychodeliczne wpisy, to po klopsach z kanalizy?
Chłopcze, pierdolisz, jak potłuczony na poligonu w DL’u.
Słyszał coś z tej kanalizy, co na powierzchni się dzieje?
To nie tylko podcieranie siem szkłem.
Bieganie z drewnianym karabinem z powodu sraczki, czyli biegunki.
To też nauka.
Etnobotanika.
Szamani, szeptunki - to zapewne słyszał nawet z kanalizy, co nie?
Ziołolecznictwo.
Co byś nie musiał nadwyrężyć mózgu
Partyworking
Nie, to nie dla zmyły.
I teraz uważaj
Antropologia kulturowa, etnokultura, etnologia, etnobotanika, etnofarmakologia, fitonimika, historia medycyny, leki naturalne.
Na jeden raz ci musi wystarczyć.
Mogłoby ci zaszkodzić, jak wszamanie wiele klopsów z kanalizy.
Wiem, że Stasiek nigdy nie chlał narkotyku C2H5OH.
A ty uważaj z tymi antydepresantami - już ci wali w czerep - zwany baniaczkiem
Bo dostaniesz - bęc w baniaczek i do gleby...
Nie, ja nie jestem zainteresowany tym, jak ty zejdziesz. Tyle mnie to obchodzi, co
poligon w DL’u, czy podcieranie się szkłem, albo nauka lutowania.
A kysz!
Ps
Ja przeżyłem 74 lata.
Jestem pewien, że to ja przeczytam twój nekrolog. Jeśli w ogóle ktoś ci napisze nekrolog.
Nie!
Ty nie masz szans przeczytać mojego nekrologu. Choćbyś zjadł tysiąc klopsów z kanalizy
I wypił tysiąc flaszek bimbru.
Ja przeżyłem 74 lata i jestem spełniony.
Ale!
Cyganka mi wywróżyła, że przeżyję obecnych szczyli i upadek cywilizacji
dzisiejszych szczyli.
Dasz w wór, lekki skłon w bok! po japońsku.
Słońce przywaliło w czaszkę 74 letniego niedorozwoja i wydalił z siebie kolejne fekalia. Jakie szambo trzeba mieć we łbie, żeby wypisywać takie totalne idiotyzmy.
Skłon w dół i ciągnij psichuj