radujmy się
Let’s go, Brandon
Let’s go, Brandon
Let’s go, Brandon
Let’s go, Brandon
Let’s go, Brandon
Let’s go, Brandon
Let’s go, Brandon
Let’s go, Brandon
Idę sobie raz ulicą,
patrzę, leży coś, nie rusza siem
podchodzę bliżej, patrzę,
poznaję - to klops
to klops z mamcolma,
spuszczony do kanalizy
a kysz,
złapałem to to pruchniakami
i na poligonu ja zataszczył
będziem krencili antenem
Żółtą nić ściężnicy kaźń
...i kiedy widzisz dno gardło ściska ta toń...
Szybki elektron!!!
8-go dnia bogowie stworzyli Malcolma, a niebiosa zatańczyły...
Kibicuję temu projektowi LINK
Pozdro, Malcolm.
patrzę, leży coś, nie rusza siem
podchodzę bliżej, patrzę,
poznaję - to klops
to klops z mamcolma,
spuszczony do kanalizy
a kysz,
złapałem to to pruchniakami
i na poligonu ja zataszczył
będziem krencili antenem
Żółtą nić ściężnicy kaźń
...i kiedy widzisz dno gardło ściska ta toń...
Szybki elektron!!!
8-go dnia bogowie stworzyli Malcolma, a niebiosa zatańczyły...
Kibicuję temu projektowi LINK
Pozdro, Malcolm.