Posty: 108 #7816507
|
Taaa.. to jak pisałeś że cale życie pracowałeś w krawacie to to była taka "przenośnia literacka"?
Działając wspólnie iw porozumieniu wypracowaliśmy pewne stanowisko które z upoważnienia reszty sprawców tutaj tobie przedstawię:
Ty umierasz, my zapominamy o tobie i wszystkim co związane.
Zaznaczam, że nie ma znaczenia czy "idziesz na to" czy nie, ty i tak umrzesz, a po tygodniu nikt już nie będzie o tobie wspominał. Teraz dostarczasz nam rozrywki, jak umrzesz, a wiecznie suknie będziesz, to rozrywka się skończy. |