
Lokalizacja:
SkorupyGródecka
Posty: 177 #7804311
|
Mnie woził żółty płyn z Gubczyc niejaki porucznik Marciniecki szwagier Tarnawskiego, nazywał go gołębiarzem. Obaj pochodzili spoza Buga. Dobrze znał ich Cieślik. Były to czasy kiedy przebieraniec "major" Konus - w majtki srał bidok
IPN By 0134/85 Wojewódzki Urząd Spraw Wewnętrznych we Włocławku [1975] 1983-1990 Tytuł: Akta osobowe funkcjonariusza UB dot. Czarkowski Kazimierz, imię ojca: Jan, ur. 06-11-1907 r. _________________ Po babce badylarce, ja być z rodu Walonków a po dziadku Kufajkiewicz Ja być wysoko szkolony - na poddaszy mnie szkolić. Po francusku - na mansardzie. To nasza Sorbona być. |