sp6aki pisze:
Nie napisałem konkretnie. Jest kilku piszących co robią na tym Forum jarmarczną pyskówkę o wszystkim,
a przecież temat przewodni jest KF-UKF.
Takie zachowanie nie przeszłoby na Forum PKI, o Elektrodzie nie wspominając.
Tam dba się o poziom merytoryczny postów, nawet za błędy ortograficzne można wylecieć ( jest tam pomocny autorom skaner pisowni).
I trzeba się trzymać tych zasad nie tylko przez strach ale i z szacunku dla czytających nasze "wypociny".
Jestem tam w dziale dla zaawansowanych, gdzie sama chęć bycia ( nawet czytania tam postów) to za mało,
trzeba okazać się wcześniejszym pozytywnym stażem w działach ogólnodostępnych.
A tu, admini z zaufaniem dają nam od początku wszystko. Część z nas potrafi się "znaleźć", ale nie wszyscy.
To widać po ich postach.
Identyczna sytuacja jest w aktualnych polskich znakach krótkofalarskich.
W przeszłości trzeba było pracą zasłużyć sobie na posiadanie znaku nadawcy czy nasłuchowca.
Odbyć staż i zdać pozytywnie egzamin. ( nie mieć rodziny na Zachodzie oraz księdza gdziekolwiek)
Aktualnie wystarcza jedynie chęć bycia nadawcą i mała opłata skarbowa.
Skutki tego często słyszymy na pasmach amatorskich.
sp8siw pisze:
Jacku rozumiem ze pijesz do mnie
ale po pierwsze nie jest to moje przywitanie .....
Jacku rozumiem ze pijesz do mnie
ale po pierwsze nie jest to moje przywitanie .....
Nie napisałem konkretnie. Jest kilku piszących co robią na tym Forum jarmarczną pyskówkę o wszystkim,
a przecież temat przewodni jest KF-UKF.
Takie zachowanie nie przeszłoby na Forum PKI, o Elektrodzie nie wspominając.
Tam dba się o poziom merytoryczny postów, nawet za błędy ortograficzne można wylecieć ( jest tam pomocny autorom skaner pisowni).
I trzeba się trzymać tych zasad nie tylko przez strach ale i z szacunku dla czytających nasze "wypociny".
Jestem tam w dziale dla zaawansowanych, gdzie sama chęć bycia ( nawet czytania tam postów) to za mało,
trzeba okazać się wcześniejszym pozytywnym stażem w działach ogólnodostępnych.
A tu, admini z zaufaniem dają nam od początku wszystko. Część z nas potrafi się "znaleźć", ale nie wszyscy.
To widać po ich postach.
Identyczna sytuacja jest w aktualnych polskich znakach krótkofalarskich.
W przeszłości trzeba było pracą zasłużyć sobie na posiadanie znaku nadawcy czy nasłuchowca.
Odbyć staż i zdać pozytywnie egzamin. ( nie mieć rodziny na Zachodzie oraz księdza gdziekolwiek)
Aktualnie wystarcza jedynie chęć bycia nadawcą i mała opłata skarbowa.
Skutki tego często słyszymy na pasmach amatorskich.
co do pierwszej czesci masz racje
co do drugiej moge polemizowac , moim zdaniem powodem jest tani i łatwy dostep do sprzetu
kiedys zeby ponadawac to trzeba było złozyc sobie samemu urzadzenie lub kupic za ciezkie pieniadze
teraz to wydatek kilku stów i juz mozesz bekac , wycinac , transmitowac radio maryja na przemieniku itd itd
ja złozyłem swoj pierszy trx to była moja perełka i kazde wcisniecie ptt było przemyslane
pozdrawiam
rzeznik z PKI