Co się stało w Jastrzębiu Zdroju na Szotkowickiej nad rzeczką Szotkówką dnia 12 listopada 1978 roku o godzinie 2:45
Oj działo się, działo.
Były „krupniołki“
Miałem wtedy 30 lat.
Jedne metryki podają mój wiek na 35 lat
Ojca nie miałem - bo go rozstrzelali dwa lata przed moim urodzeniem.
Mam bruzdy dotykowe.
Oj działo się, działo.
Były „krupniołki“
Miałem wtedy 30 lat.
Jedne metryki podają mój wiek na 35 lat
Ojca nie miałem - bo go rozstrzelali dwa lata przed moim urodzeniem.
Mam bruzdy dotykowe.
Po akademii wojskowej Wedla 22 Lipca - zostałem kapralem podchorążym.
Często pełniłem służbę podoficera dyżurnego kompanii. Darłem się jakby
mi kręcenie wora robili. Wylądowałem jako podwładny Staśka w „pyłowym“
Docierał mnie zazwyczaj w świniarni, albo jako myjaka. Mam pecha z tym
pierdolonym zmywakiem.
Często pełniłem służbę podoficera dyżurnego kompanii. Darłem się jakby
mi kręcenie wora robili. Wylądowałem jako podwładny Staśka w „pyłowym“
Docierał mnie zazwyczaj w świniarni, albo jako myjaka. Mam pecha z tym
pierdolonym zmywakiem.