Forum Krótkofalarskie, Forum…

MiszaAntenaUkrainska
01.11.2019 01:54:56

Lokalizacja: Dojlidy
Posty: 48 #5251356
Skąd po wojnie było tylu współpracowników ze służbami, które naprawdę potrafiły być zajebiście wredne.

Powtórzę – dla bardzo wielu ludzi – donos na sąsiada – to rozgrywka pomiędzy tymi sąsiadami.
Tak się składa, że byłem świadkiem donosów – takich poza jakimkolwiek urzędem.

Taki pepe polszacki ma rozumek jak kura – to i nie ma wiedzy, że w czasach PRL granice Polski były bardzo solidnie chronione.
Po krótce.
Była tak zwana „Strefa Nadgraniczna” zaorany „Pas Kontrolny” No i oznaczona fizycznie odpowiednimi znakami, ta granica pomiędzy Polską i sąsiednim państwem, krajem.
Oprócz kontroli non stop zaoranego pasa kontrolnego – była pełniona służba w strefie nadgranicznej. I to wykonywały umundurowane i uzbrojone patrole, oraz patrole „niemundurowe”
Były też miasta „wydzielone” ze „strefy nadgranicznej” w związku z tym że były to miasta turystyczne. W takim mieście kontrolowana była oczywiście granica, czyli zaorany pas kontrolny. Ale i działały patrole umundurowane i uzbrojone, oraz patrole niemundurowe – uzbrojone.

Tu trzeba dodać, że było sporo ludzi, którzy współpracowali ze służbą ochrony granic.
Były to czasy, kiedy swój własny telefon drutowy – to był rarytas. Ci współpracownicy mieli bezpośredni dostęp drutem do centrali telefonicznej danej placówki, na terenie której współpracownik mieszkał i działał.
chaj czaj w gulasz sra"J"
pij mrożony czaj z gówna którym postrzelono Czerepaka Miszę
Zobacz ten wpis w wątku
Aby pisać na forum musisz się zalogować !!!
załóż własne forum · korzystasz z forum? wesprzyj projekt - postaw kawę! · rss