
Lokalizacja:
Czyściec
Posty: 174 #2919420
|
cyt. Miałeś jakieś punkty za pochodzenie? koniec cyt.
Co Mićka Czarkowski miał ty na myśli - wydalając słowa: Miałeś jakieś punkty za pochodzenie? Ja mam świadomość, mam wiedzę o etymologii „punkty za pochodzenie“ Mićka Czarkowski - coś ci do głupiego łba ktoś wbił, lub zapodał jak tuczonej gęsi kluskę, podajnikiem, bezpośrednio do przełyku. Mićka Czarkowski kluski łyka jak ta tuczona gęś na wsi. Mićka Czarkowski - gdybyś nie był skurwysynem od urodzenia - to bym ci zapodał dokładne znaczenie - „punkty za pochodzenie“ Kto i dlaczego to wprowadził, na jakich zasadach było stosowane i jak ewoluowało. Mogę ci tylko powiedzieć, że na przykład - rekrutacja na studia zaoczne/wieczorowe, odbywało się na innych zasadach - na skierowaniu przez zakład pracy. Jeśli ktoś nie pracował ( w pojęciu ówczesnych zasad „o zatrudnieniu“ ) To taki miał tylko jedną drogę - wyjazd z kraju - studia za granicą (trzeba też było mieć sponsora) _________________ Chodzenie do góry nogami szkodzi na mózg... Miałem przyjebać z gruber rury a nie bawić się z hujem bez "C" |