Posty: 841 #2564350
|
Przesadzasz. Jakaś prawda w tym jest i ja też nie bez przyczyny pogoniłem przed laty najróżniejszych "kolegów" ale oni nie mogli mi zrobić krzywdy. Po prostu znudziło mi się to ciągłe bycie ich żywicielem, gdy w zamian oczekiwałem tylko szacunku dla mojego stylu życia, dzięki któremu miałem dość dla siebie i dla nich - by się z nimi dzielić. W zamian otrzymywałem jednak nieudolnie ukrywaną pogardę ("ale on głupi jest, że mi to daje" i zawiść ("jak mu to odebrać?!" . Zamiast naśladować, to nieudolnie drwili z "głupiego', więc im siebie odebrałem  Jak widzisz jestem szczery i nie jestem martwy. Sam ci daję amunicję którą za chwilę we mnie będziesz uderzał i nie zrobisz mi krzywdy. Dobro, szczerość, prawda - to się opłaca tu i teraz. Trzeba tylko się odważyć, by się o tym przekonać... |