Aha, właśnie - napisałeś już ten "pozew, lub coś w stylu". No bo wiesz, skoro deklaracja była to wypadałoby...
Chociaż, o czym ja mówię "wypadałoby". Najwyżej zmienisz nick i tyle. Wiesz to jest totalną twoją porażką, jak wstydzisz
się sam siebie. Na prawdę przykra jest świadomość, że siedemdziesięcioletni facet tak żałośnie się wydurnia. Ech, dziwny jest ten świat...
Chociaż, o czym ja mówię "wypadałoby". Najwyżej zmienisz nick i tyle. Wiesz to jest totalną twoją porażką, jak wstydzisz
się sam siebie. Na prawdę przykra jest świadomość, że siedemdziesięcioletni facet tak żałośnie się wydurnia. Ech, dziwny jest ten świat...