pepek pisze:
Mecenas już nie raz mówił - daj pan tylko znać, uruchamiamy sprawę natychmiast - nawet nie masz pojęcia co uruchomiłes..
Mecenas już nie raz mówił - daj pan tylko znać, uruchamiamy sprawę natychmiast - nawet nie masz pojęcia co uruchomiłes..
Mecenas zawsze tak powie, bo mecenas z tego żyje. To parszywy zawód karmiący się ludzkim sporem: brakiem zgody,
złością, nienawiścią, zawiścią i innymi tego rodzaju negatywnymi emocjami. Nie powinno się ufać "mecenasom", a
samemu sobie. Jeżeli jesteś gotów bronić swoich racji przed sądem, to występuj samodzielnie, a jeżeli
potrzebujesz do tego "mecenasa" to lepiej daj sobie spokój, bo on będzie jedynym wygranym w tym sporze.
Jest taki żart o tym jak adwokat zwraca się do swojego klienta po wyroku: "Wygraliśmy sprawę! Trzeba tylko zapłacić
i odsiedzieć."