sq4ctp pisze:
[quote=SP95094KA]
Czy chodzi Ci o to, że z elaboracji ładunków potraktowałbyś wybiórczo obcowanie z przyrodą za dnia i w nocy?
Czy może chciałeś „przekazem podprogowym” dla wykształconych i inteligentnych inaczej zakomunikować coś innego?
Czy może jednak to wiersz biały?
TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ LINKI. DARMOWA REJESTRACJA
[quote=SP95094KA]
Czy chodzi Ci o to, że z elaboracji ładunków potraktowałbyś wybiórczo obcowanie z przyrodą za dnia i w nocy?
Czy może chciałeś „przekazem podprogowym” dla wykształconych i inteligentnych inaczej zakomunikować coś innego?
Czy może jednak to wiersz biały?
TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ LINKI. DARMOWA REJESTRACJA
Chodzi chyba o to, że traktując przyrodę tymi ładunkami prochowymi nie odnalazł szukanej radości, którą dała
mu dopiero jej (przyrody) kontemplacja. Zorientował się, że nie można posiąść zjawiska przez jego unicestwienie - więc
zaczął je obserwować i z tego ma "radochę". Kolejnym etapem rozwoju jest twórcze uczestniczenie czyli tak zwane "życie".
Niestety, wbrew pozorom, niewielu ludzi żyje. Skoro już mowa o wierszach, to się przyznam, że szrajbnąłem w przeszłości
taki infantylizm o tym zjawisku (braku życia w ludziach). Mój zdecydowanie nie jest "biały", raczej "czarny", hi:
Żywe trupy
My, za życia pogrzebani
W ograniczeń swych kaftanie
Bierzym z lęków ojcowizną
Znacząc żywot wstydu blizną
Bronia naszą – oskarżenie
A cierpienie – nasze brzemię
Pragniem, łakniem bez wytchnienia
Dobra, prawdy? Mienia, mienia!
Legion, multum, miriad grupy!
Imię nasze – żywe trupy!