SP1AP pisze:
................................................. nie trafiłeś ani jednym elementem! Moje ulubione to były ogórki i jeszcze trochę zielone pomidory!
To było obok miejskiej łaźni, he, he!!!

PS: Twoje "strzelanie" w ciemno dowodzi, że o tamtych stronach łżesz jak pies i nie masz zielonego pojęcia, a ciotkę to zmyślasz na poczekaniu, wstyd!


................................................. nie trafiłeś ani jednym elementem! Moje ulubione to były ogórki i jeszcze trochę zielone pomidory!
To było obok miejskiej łaźni, he, he!!!
PS: Twoje "strzelanie" w ciemno dowodzi, że o tamtych stronach łżesz jak pies i nie masz zielonego pojęcia, a ciotkę to zmyślasz na poczekaniu, wstyd!
Potwierdza się nastepny element.Kiedy cię złapali z agrestem tłumaczyłeś się że właściwie to go nie lubisz a jest Ci potrzebny do rwania lasek.
PS.To nie było koło łaźni tylko koło Żefarmu.

----------------------------------------------------------------------------------------
Kielczanin z dziada pradziada.