SP1AP pisze:
Według zapewnień dogmatu "KK" księżowskie chodzenie "po kolędzie" to wizyta pasterska. Pasterz wchodząc do owczarni raczej im z pojemnika nie wyjada, tylko dokłada. Dlaczego więc "duszpasterz" miałby coś brać od "owiec", często biednych i ledwie łączących koniec z końcem? Czy nie powinien raczej im dać czegoś "pożywnego"?

Według zapewnień dogmatu "KK" księżowskie chodzenie "po kolędzie" to wizyta pasterska. Pasterz wchodząc do owczarni raczej im z pojemnika nie wyjada, tylko dokłada. Dlaczego więc "duszpasterz" miałby coś brać od "owiec", często biednych i ledwie łączących koniec z końcem? Czy nie powinien raczej im dać czegoś "pożywnego"?
2 pytania ciekawskiego
jak Byszek odmawia kolędy ,, udaje że chata pusta czy inaczej
ile Byszek odpala zborowi i czy wogóle