Bóg siem rodzi
Moc truchleje (atomowa z rdzenia Rubina)
Byszek mendzi
Pejsert mdleje
Drzewko z lasu zaświecone
Wóda z Biedry już się chłodzi
Mięsa przednie uwędzone
Potraw zapach smaki budzi
Karpiu jeszcze pływa sobie
Lecz niebawem jak co święta
Tak go cudnie pysznie zrobię
Że smak gość nasz zapamięta
A wieczorną późną porą
Gdy wiadomo że noc cicha
Na "pasterkę" gwarą pójdziem
Flachy zrobim bez kielicha (z gwinta)
o'le
Moc truchleje (atomowa z rdzenia Rubina)
Byszek mendzi
Pejsert mdleje
Drzewko z lasu zaświecone
Wóda z Biedry już się chłodzi
Mięsa przednie uwędzone
Potraw zapach smaki budzi
Karpiu jeszcze pływa sobie
Lecz niebawem jak co święta
Tak go cudnie pysznie zrobię
Że smak gość nasz zapamięta
A wieczorną późną porą
Gdy wiadomo że noc cicha
Na "pasterkę" gwarą pójdziem
Flachy zrobim bez kielicha (z gwinta)
o'le