Waldek - ci panowie są już uzależnieni.
A Zbig najbardziej. Nie odejdzie - no chyba że Go powoła na łąki zielone Ten w którego wierzy
A Zbig najbardziej. Nie odejdzie - no chyba że Go powoła na łąki zielone Ten w którego wierzy
Koledzy, na miłość boską, rzućcie mi tu kawałek chleba, bo w kotle jest jeszcze sporo sosu.