Witam
A rób se waść co dusza zapragnie.
Nikt Ci nie zabroni...
Co najwyżej ktoś Cię wyśmieje lub się na Cię obrazi ;-)
A co do owego dziwoląga, to spotkałem się z nim chyba jeszcze w latach 80, kiedy to praktykowałem jako młodziak w klubie SP3ZCU...
Pozdrawiam
A rób se waść co dusza zapragnie.
Nikt Ci nie zabroni...
Co najwyżej ktoś Cię wyśmieje lub się na Cię obrazi ;-)
A co do owego dziwoląga, to spotkałem się z nim chyba jeszcze w latach 80, kiedy to praktykowałem jako młodziak w klubie SP3ZCU...
Pozdrawiam