Witajcie,
Nie chciałbym czegoś takiego spotkać zamiast Ulubionego Czerwonego Kapturka [UCK] na spacerze po pobliskim lesie...
Technika i technologia zaczyna jednak już zastanawiać...
Wystarczy, że to Gajowy Marucha będzie gdzieś tam w Nadleśnictwie realizował jakiś wredny plan, monitorował za pośrednictwem tej bydlako-maszyny moje spacery z UCK i będzie nas straszył...
73! z mroźnej i słonecznej Łomży!
- Henryk