Jedyne książki, które w młodości mogłem czytać wielokrotnie, to były 3 tomy "Wninnetou" i 3 tomy "Old Surechand", ale i to mi przeszło i po wojsku juz mnie do nich nigdy nie ciągnęło, a także teraz bym nawet po nie nie sięgnął. Natomiast już od 1990 codziennie czytam Biblię i nadal znajduję w niej same ciekawe rzeczy! To jest książka, któa nigdy mi się nie znudzi!
Mono-uprawa wyjalawia grunt. _________________ " Tam gdzie kończy się myślenie, zaczyna się wiara w gusła i zabobony "