Witam...
Ja uważam, że towar jest tyle wart ile chce dać kupujący... I jest to sprawa pomiędzy sprzedającym a kupującym a wszelakim "radzakom" właściwie nic do tego.... Nie rozumiem po co te dywagacje, jaki mają cel i komu służą?! Zapewne chodzi o "koleżeńską" przysługę coś w stylu: Muszę komuś humor z rana "poprawić" a sobie samopoczucie....
I tym optymistycznym akcentem pozdrawiam życzliwych Kolegów...
Ja uważam, że towar jest tyle wart ile chce dać kupujący... I jest to sprawa pomiędzy sprzedającym a kupującym a wszelakim "radzakom" właściwie nic do tego.... Nie rozumiem po co te dywagacje, jaki mają cel i komu służą?! Zapewne chodzi o "koleżeńską" przysługę coś w stylu: Muszę komuś humor z rana "poprawić" a sobie samopoczucie....
I tym optymistycznym akcentem pozdrawiam życzliwych Kolegów...