Prawie Kolego zgadłeś - z tą różnicą że właśnie moja obecna Pani jest z "odzysku" po panu od którego
całą dobę waniało trunkami. To już nie był facet
Ona zresztą tak mnie pieszczotliwie nazywa jak sobie wybrałem pseudonim tutaj
całą dobę waniało trunkami. To już nie był facet
Ona zresztą tak mnie pieszczotliwie nazywa jak sobie wybrałem pseudonim tutaj
Arni - nasluchowiec.