NOWE POSTY | NOWE TEMATY | POPULARNE | STAT | RSS | KONTAKT | REJESTRACJA | Login: Hasło: rss dla

HOME » TECHNIKA KF » SKRZYNKA ANTENOWA - PRAWIDŁOWO WYKONANA

Przejdz do dołu stronyStrona: 1 / 2>>>    strony: [1]2

Skrzynka antenowa - prawidłowo wykonana

  
RadioamatorKrotkofalowiec
04.06.2018 12:27:18


Grupa: Użytkownik

Lokalizacja: Strokkur Iceland

Posty: 19 #2552426
Od: 2018-6-4



Jak pod żadnym pozorem nie robić takiego badziewia!!!


A prototyp synku?
- byłem w prototypowniu w CEFANie w Cieszynie
- byłem w prototypowni CELMA w Cieszynie
- byłem w prototypowni układów przeniesienia napędu produkujących min dla BMW
- byłem w prototypowni za kłużą

Tylko w jednej prototypowni, widziałem gmatwaninę - gmatwaninę prętów wiklinowych, przy wykonywaniu koszy wiklinowych - PROTOTYPÓW

Ty też jesteś nieudanym prototypem synku i musisz się z tym pogodzić!
https://drive.google.com/open?id=17ZDLrPk2dvuoutNI13s98_BXZAYdbAE7
  
Electra17.07.2018 09:15:53
poziom 5

oczka
  
Michal_Czarkowski_sq4ctp
04.06.2018 18:06:03
poziom 5



Grupa: Użytkownik

Lokalizacja: ko13oc

Posty: 710 #2552529
Od: 2017-11-21
    RadioamatorKrotkofalowiec pisze:




    Jak pod żadnym pozorem nie robić takiego badziewia!!!


    A prototyp synku?
    - byłem w prototypowniu w CEFANie w Cieszynie
    - byłem w prototypowni CELMA w Cieszynie
    - byłem w prototypowni układów przeniesienia napędu produkujących min dla BMW
    - byłem w prototypowni za kłużą

    Tylko w jednej prototypowni, widziałem gmatwaninę - gmatwaninę prętów wiklinowych, przy wykonywaniu koszy wiklinowych - PROTOTYPÓW

    Ty też jesteś nieudanym prototypem synku i musisz się z tym pogodzić!
    https://drive.google.com/open?id=17ZDLrPk2dvuoutNI13s98_BXZAYdbAE7

http://www.radio.bialystok.pl/wiadomosci/index/id/156132
Stasiek, przyjeżdżaj…
_________________
Mam tu tylko dwa konta, to oraz „sq4ctp”. Inne z podobnym nickiem nie są moje – to nie ja…
Stachu SP95094KA: „Moim synem nie jestem - to fakt. Ale w wieku mego wnuka.”(sic!)
Stachu SP95094KA: „To ja mam monopol na kopiowanie całego netu”
Stachu SP9-5094KA:„Ja na ten przykład jestem muł i ciężko mi jakikolwiek żart zrozumieć. Bo to jednak trza mieć lotny umysł.”
Stachu czyli Srasiek_Reden: „Ja jestem gupek, to nie wiem i nie powiem tym samym”
Stachu czyli Srasiek_Reden: „Moje nasłuchy stacji od pasma 160 metrów po pasmo 70 cm i to wszelkimi możliwymi emisjami emitowane sygnały - to ściema.”
Stachu czyli Srasiek_Reden: „Możesz mieć plik pozwoleń radiowych i być w kosmosie, zamiast członkiem PZK a tym samym krótkofalowcem.”
Kto chce zostać Staśkiem?
  
pepe
13.07.2018 17:09:43
poziom 5

Grupa: Użytkownik

Posty: 471 #2564189
Od: 2017-9-10


Ilość edycji wpisu: 2


Oj chłopie, ale ty niereformowalny jesteś... Zauważ, że ja to sam zrobiłem, gdy ty jedynie
podziwiasz cudze dzieła. Gdybyś był takim starym krótkofalarskim wygą na jakiego pozujesz to
taka "pajęczyna" nie byłaby tobie czymś obcym. Wiedziałbyś, że w podobny sposób (stosując
montaż przestrzenny) wykonane były w przeszłości urządzenia fabryczne. Oczywiście, że w produkcji
seryjnej było to bardziej uporządkowane, ale co z tego? Urządzenie działa i na co dzień z niego
korzystam a ty nadal jesteś tragikomiczną postacią krótkofalowca-teoretyka.
  
pepe
13.07.2018 17:43:13
poziom 5

Grupa: Użytkownik

Posty: 471 #2564205
Od: 2017-9-10


Ilość edycji wpisu: 1


Wiesz, podstawą podjęcia wszelkiej terapii jest przyznanie się do istnienia problemu, a on już na tym etapie
się wykłada. Jest jak śmierdzący brudas który zamiast określić istotę problemu: dla czego śmierdzę,
co jest w tym złego i jak mógłbym temu zaradzić, woli przekonywać cale życie swoje otoczenie, że ten odór to
perfuma. Niereformowalny typ. Jeżeli do czterdziechy tego nie ogarnął, to już nie ogarnie...
  
RadioamatorKrotkofalowiec
13.07.2018 17:58:06


Grupa: Użytkownik

Lokalizacja: Strokkur Iceland

Posty: 19 #2564211
Od: 2018-6-4
Ludzie którzy mnie znają od wielu dekad, od lat 60-tych - wiedzą, że ja wykonywałem montaże przestrzenne pół wieku temu.
Były to lampowe układy.
Ale już wtedy wykonywałem płytki PCB pod układy lampowe w tym konwertery UKF, nadajniki lampowe UKF.
Wtedy też bez najmniejszego problemu "przesiadłem się" na technikę tranzystorową w zastosowaniu np. Nadajnika SSB z filtrową metodą formowania sygnału.

Nie były mi obce montaże mechaniczne "opakowania" tych ww urządzeń.
Czy ja stare "graty" miałem kolekcjonować do dzisiaj?
Jeszcze bodaj z dziesięć lat temu, cały strych był tym zawalony.
Były i starego typu urządzenia pomiarowe Jak:
- oscyloskop
- wobulator
- woltomierz lampowy
- miliwoltomierz lampowy
- dokładny generator m.cz
- Q meter
i wiele innych.
Miałem to magazynować, aby pokazać żabie PePe?

Ciebie chłopak pogięło!
  
Xymena_Pscicz
13.07.2018 18:08:58
poziom 2

Grupa: Użytkownik

Posty: 58 #2564214
Od: 2017-12-1
    RadioamatorKrotkofalowiec pisze:

    Ludzie którzy mnie znają od wielu dekad, od lat 60-tych - wiedzą, że ja wykonywałem


Wyklonałeś siad płaski, nic więcej.

Kto ciebie znał od lat 60tych? wszyscy umarli? a QSLki z 'nasłuchów' zaginęły?

Przestań fantazjować starcze.
_________________
Xymena Xiężna Pścicz
  
pepe
13.07.2018 18:11:52
poziom 5

Grupa: Użytkownik

Posty: 471 #2564216
Od: 2017-9-10


Ilość edycji wpisu: 3
    RadioamatorKrotkofalowiec pisze:

    Ludzie którzy mnie znają od wielu dekad


Mam wrażenie, że "ludzie którzy ciebie znają" inaczej ciebie pamiętają, vide post Mendora:
http://www.kf-ukf.iq24.pl/default.asp?grupa=162755&temat=475534

Sam też w młodości nazbierałem multum różnych radiowych gratów, a później przy kilku
przeprowadzkach pozbyłem się tego prawie w całości. Obecnie stać mnie na to by nabyć
zadowalającej klasy urządzenie kontrolne, pomiarowe lub nadawczo-odbiorcze, więc tej decyzji nie
żałuję. Chodziło mi oczywiście o to, że nie czujesz "ducha" amatorskiej konstrukcji i
jej naczelnego celu - praktycznej sprawdzalności teoretycznych założeń, jej praktycznego użycia.
Nie potrzebujesz mi niczego udowadniać, ja niczego od ciebie nie oczekuję...
  
pepe
13.07.2018 18:16:54
poziom 5

Grupa: Użytkownik

Posty: 471 #2564218
Od: 2017-9-10
    Xymena_Pscicz pisze:



    Przestań fantazjować starcze.


W nieudolny sposób usiłujesz naśladować mój styl wypowiedziwesoły Po co to robisz, przecież
wielokrotnie już ci wykazałem, że twoje twoje nauki rodem z WSW czy UB nie wytrzymują
próby czasu w starciu z nowym pokoleniem wesoły

  
RadioamatorKrotkofalowiec
13.07.2018 18:58:43


Grupa: Użytkownik

Lokalizacja: Strokkur Iceland

Posty: 19 #2564239
Od: 2018-6-4
    pepe pisze:

      RadioamatorKrotkofalowiec pisze:

      Ludzie którzy mnie znają od wielu dekad


    Mam wrażenie, że "ludzie którzy ciebie znają" inaczej ciebie pamiętają, vide post Mendora:
    http://www.kf-ukf.iq24.pl/default.asp?grupa=162755&temat=475534

    Sam też w młodości nazbierałem multum różnych radiowych gratów, a później przy kilku
    przeprowadzkach pozbyłem się tego prawie w całości. Obecnie stać mnie na to by nabyć
    zadowalającej klasy urządzenie kontrolne, pomiarowe lub nadawczo-odbiorcze, więc tej decyzji nie
    żałuję. Chodziło mi oczywiście o to, że nie czujesz "ducha" amatorskiej konstrukcji i
    jej naczelnego celu - praktycznej sprawdzalności teoretycznych założeń, jej praktycznego użycia.
    Nie potrzebujesz mi niczego udowadniać, ja niczego od ciebie nie oczekuję...



nie czujesz ducha amatorskich konstrukcji (sic)


Tak akurat mi się zechciało ripostować.

Jeśli napiszę, że mogę kupić gotowca, zaraz siadają mi na pięty, że nie potrafię sam nic zrobić a istotą krótkofalarstwa są eksperymenty.

Jeśli napiszę że ciągle coś sam robię - układy home made, zaraz mi siadają na pięty, że mnie nie stać na gotowce, że pierdoły pociskam.

Jeśli napiszę, że koledzy którzy mnie znają...
Przecież poumierali, QSLki znikły itp pierdy.

A więc.
Aby mnie mocniej, skuteczniej ugryźć, muszę zapodać kolegów moich.
Jakbym ich zapodał to:
- nie napiszesz do nich, oni na forach z zasady się nie produkują.
- paru na forach jest, po co mają mieć pretensje, że ja ich w coś wkręcam.
Ba! na sto procent bywa tu jeden zdrajca, co mnie zna nie tak długo, bo zaledwie od początku lat 90-tych, wie o mnie dużo, bardzo dużo, wykonywałem dla niego pene zlecone układy, nawet kiedyś mu wykonałem dipola na pasmo 10 - 11 metrów. Ma go do dzisiaj a wykonałem go dla niego, właśnie na początku lat 90-tych ubiegłego wieku.

Obecnie jest mi trudniej wykonywać jakieś prace zlecone. Ostatnią zleconą pracą - były cztery anteny Big Wheel na pasmo 2 metry, miały być stackowane na jednej ze stacji kontestowych, wróciły do mnie i ja je eksploatuję. I jestem wdzięczny temu, co przekonał szefa stacji kontestowej, aby tych anten nie stosować u nich. U mnie pracują wspaniale!
Byłem namawiany, wręcz zmuszany, aby naprawić gostkowi konwerter KF który mu pół wieku temu wykonałem. Udało się go przekonać, aby sobie kupił SDRka i tak zrobił.
Tamten konwerter był wedle pewnej koncepcji wykonany, dzisiaj ona nie ma uzasadnienia.
Nie mam ochoty się rozpisywać, co to za koncepcja była - pisałem o tym wielokrotnie.

Powstrzymam się od dosadnej riposty na pierdy w ww postach.

Warunkowo się odezwałem, bo znowu wymyślisz, że wydygałem przed tobą (sic)
  
pepe
13.07.2018 19:15:49
poziom 5

Grupa: Użytkownik

Posty: 471 #2564255
Od: 2017-9-10


Ilość edycji wpisu: 2
    RadioamatorKrotkofalowiec pisze:


    Jeśli napiszę że ciągle coś sam robię - układy home made, zaraz mi siadają na pięty, że mnie nie stać na gotowce, że pierdoły pociskam.


Wiesz, ja nie chcę cię dołować, czy coś w tym rodzaju, choć swoimi tekstami sam się o to niejednokrotnie prosisz.
Jednak nie jesteś wiarygodny w tym co piszesz. Ja rozumiem, że w wieku siedemdziesięciu lat trudno jest się
jakoś wykazać w konstrukcjach radioamatorskich bo będąc trzydzieści lat młodszym musiałem nabyć lampę z
lupą żeby tą głupią skrzyneczkę polutować i nie o to tu chodzi, ale o twoje podejście do innych amatorów
radia. Gdybyś wartościowo spędził czas przeszły to w czasie obecnym dzieliłbyś się życzliwie posiadanym
doświadczeniem, a ty ciągle próbujesz budować swój mit nie dając na jego poparcie żadnych argumentów.
Zachowujesz się dokładnie w taki sam sposób jak inny zdemaskowany kapuś - Wałęsa. Wybacz, ale to jest ten
sam styl i na mnie to nie robi wrażenia, a najwidoczniej na innych uczestnikach forum również. Nie
czerpię radości z twojego upadku, jedynie z przykrością stwierdzam pewne fakty...

P.S.

    RadioamatorKrotkofalowiec pisze:


    Jeśli napiszę, że koledzy którzy mnie znają...
    Przecież poumierali, QSLki znikły itp pierdy.


Tu nie o to chodzi... Ty ich nie zdobywasz w czasie obecnym. Twój "sposób bycia" nie przysparza ci popleczników.
O ile twoi wrogowie potrafią (pomimo całego spektrum różnic) znaleźć wspólny język kontaktu i czasem z wzajemnym
szacunkiem i humorem wymienić kilka zdań ,to ty musisz multiplikować nicki by mieć tu "kolegów". Więc w jaki sposób
mogłeś pozyskać ich w przeszłości? Nie chciałeś być jednym z "nich", czyli nas - zwyczajnych ludzi. Wybrałeś inną drogę
i ona poprowadziła cię na manowce...
  
RadioamatorKrotkofalowiec
13.07.2018 20:21:49


Grupa: Użytkownik

Lokalizacja: Strokkur Iceland

Posty: 19 #2564303
Od: 2018-6-4
    pepe pisze:

      RadioamatorKrotkofalowiec pisze:


      Jeśli napiszę że ciągle coś sam robię - układy home made, zaraz mi siadają na pięty, że mnie nie stać na gotowce, że pierdoły pociskam.


    Wiesz, ja nie chcę cię dołować, czy coś w tym rodzaju, choć swoimi tekstami sam się o to niejednokrotnie prosisz.
    Jednak nie jesteś wiarygodny w tym co piszesz. Ja rozumiem, że w wieku siedemdziesięciu lat trudno jest się
    jakoś wykazać w konstrukcjach radioamatorskich bo będąc trzydzieści lat młodszym musiałem nabyć lampę z
    lupą żeby tą głupią skrzyneczkę polutować i nie o to tu chodzi, ale o twoje podejście do innych amatorów
    radia. Gdybyś wartościowo spędził czas przeszły to w czasie obecnym dzieliłbyś się życzliwie posiadanym
    doświadczeniem, a ty ciągle próbujesz budować swój mit nie dając na jego poparcie żadnych argumentów.
    Zachowujesz się dokładnie w taki sam sposób jak inny zdemaskowany kapuś - Wałęsa. Wybacz, ale to jest ten
    sam styl i na mnie to nie robi wrażenia, a najwidoczniej na innych uczestnikach forum również. Nie
    czerpię radości z twojego upadku, jedynie z przykrością stwierdzam pewne fakty...

    P.S.

      RadioamatorKrotkofalowiec pisze:


      Jeśli napiszę, że koledzy którzy mnie znają...
      Przecież poumierali, QSLki znikły itp pierdy.


    Tu nie o to chodzi... Ty ich nie zdobywasz w czasie obecnym. Twój "sposób bycia" nie przysparza ci popleczników.
    O ile twoi wrogowie potrafią (pomimo całego spektrum różnic) znaleźć wspólny język kontaktu i czasem z wzajemnym
    szacunkiem i humorem wymienić kilka zdań ,to ty musisz multiplikować nicki by mieć tu "kolegów". Więc w jaki sposób
    mogłeś pozyskać ich w przeszłości? Nie chciałeś być jednym z "nich", czyli nas - zwyczajnych ludzi. Wybrałeś inną drogę
    i ona poprowadziła cię na manowce...



cyt.
Gdybyś wartościowo spędził czas przeszły to w czasie obecnym dzieliłbyś się życzliwie posiadanym
doświadczeniem,
koniec cyt.

Choćbyś kupkę zrobił, nie weźmiesz mnie pod włos i zwierzenia.
Jeśli chodzi o samo radioamatorstwo - mam się czym chwalić - dzisiaj też!
Jeśli chodzi o krótkofalarstwo - mam się czym chwalić. Łączności narobiłem tyle, że prawie jestem pewien, iż aby mi zaimponować? Raczej nie masz czym.
Pisałem o tym wielokrotnie, były czasy, kiedy z klubu wychodziłem aby wody ze studni przynieść i jabłek ze sadu szefa klubu u którego była w ogrodzie stacja klubowa.

Radioamatorstwo i krótkofalarstwo, to nie jedyne moje pasje. Też o tym pisałem.

cyt.
Twój "sposób bycia" nie przysparza ci popleczników.
koniec cyt.

Czy mój sposób bycia jest naganny może?
Natomiast twój sposób bycia i innych - jak ich nazwać? - z tego forum - to wasz sposób bycia jest poprawny, słuszny zasługujący nawet na ordery może?

Posłuchaj "NN"
Załóżmy że popełniłem czyn karalny, załóżmy że zostałem ukarany prawomocnym wyrokiem przez sąd. Wyrok odbębniłem, okres zatarcia wyroku minął - kto ma prawo wracać do mej przeszłości? Kto ma prawo robić to bezkarnie?

Załóżmy że zostało mi udowodnione iż współpracowałem z firmą SB Kiedy to było? Co ja komu zrobiłem? Piszesz że popełniłem zbrodnie - ja mogę właśnie pisać przeróżne bzdety na tym forum - to dokładnie na tej samej zasadzie. Ty wydajesz wyroki w mej sprawie - kim ty jesteś? Pytia z Delf co znała przyszłość i przeszłość nabuzowana wyziewami ze szczelin w pieczarze? Czym ty jesteś nabuzowany? Bo gdy mnie przyprawiasz "rogi" popatrz czy ty ich nie masz tak wielkich jak łoś - tak mam prawo tak sądzić - na tej samej zasadzie co ty, kompletnie mnie nie znając, osądzasz mnie co tydzień. I tak od dłuższego czasu.

Jeszcze o poplecznikach.
Ja nie potrzebuję żadnych popleczników, nikogo kto by mi kadził.
Kierowałem ludźmi swego czasu i wiem jak potrafią podwładni kadzić. Mnie to nie było i nie jest potrzebne, to kadzenie mi.
Kolegów, przyjaciół miałem i mam. I to takich co mogłem i mogę nadal na nich polegać jak na samym sobie.

Ja mam parcie aby ci zaimponować? Sam żeś do tego doszedł, czy ci to podsunęli?

I na koniec.

Na to forum przyszedłem dobrowolnie i tak tu fajnie miało być!
Masz ty świadomość kto tu pozostał?
Masz ty świadomość co na tym forum się działo?
Ja tu poznałem forumowych krótkofalowców
Forumowych troli
Forumowych bydlaków, którzy mnie zaczęli nękać bez dania racji. Dlaczego nie czmychnąłem jak wszyscy inni z tego forum? Tego akurat nie będę chciał tu wyjawić - dlaczego?
Wiem na pewno - straty poniosłem. Ale jak się dobrowolnie w bagno wskoczy? Takie są tego ceny!

Kto ma najlepsze rozeznanie co tu się działo i co się dzieje do dzisiaj?
Dlaczego nawet admina usiłowano zgnoić?

I naprawdę na koniec.

Przyjdzie czas, że ci co obecnie są kapusiami i dostali za to ordery, przyjdzie taki czas, że ich będą gnoić dzisiejsi "pampersy" Którzy staną się kiedyś "tropicielami poprawności patriotycznej"
  
Electra17.07.2018 09:15:53
poziom 5

oczka
  
pepe
13.07.2018 20:58:11
poziom 5

Grupa: Użytkownik

Posty: 471 #2564314
Od: 2017-9-10
    RadioamatorKrotkofalowiec pisze:


    Jeśli chodzi o samo radioamatorstwo - mam się czym chwalić - dzisiaj też!
    Jeśli chodzi o krótkofalarstwo - mam się czym chwalić.


No właśnie - tylko "chwalić" to pragnienie własnej chwały tak zniechęca mnie do ciebie. To nie koresponduje
z "duchem krótkofalarskim" i utwierdza mnie w przekonaniu, że nie jesteś jednym z nas.

    RadioamatorKrotkofalowiec pisze:


    Czy mój sposób bycia jest naganny może?
    Natomiast twój sposób bycia i innych - jak ich nazwać? - z tego forum - to wasz sposób bycia jest poprawny,
    słuszny zasługujący nawet na ordery może?

Cóż, ja też się tu maksymalnie wydurniam i traktuję to miejsce jako sposób na weekendowe chwile nudy więc
niezręcznie czuję się występując z takim oskarżeniem. Jednak tylko ty tutaj permanentnie szkalujesz innych
forumowiczów oraz epatujesz ohydną treścią i formą wypowiedzi nie dając nic pozytywnego w zamian.
Gdyby tak było, że ta "palma" odbija ci co jakiś czas, ale też czasem się ogarniesz i puścisz jakiś
wartościowy post, to każdy tu by ci wybaczył te chwile szaleństwa, jednak u ciebie to trwa permanentnie.
Cały czas przedstawiasz się w ohydnej formie swoją nienawiścią do środowiska krótkofalowców jednocześnie
żądając byśmy uznali ciebie za jedynego godnego przedstawiciela tego hobby. To naprawdę jest żałosne...

    RadioamatorKrotkofalowiec pisze:


    Załóżmy że zostało mi udowodnione iż współpracowałem z firmą SB Kiedy to było? Co ja komu zrobiłem?


Już kiedyś ci o tym pisałem. Nikt nigdy by ci tu nie wytknął tego wstydliwego zakątka przeszłości gdybyś sam
ciągle nie próbował pozować na jedynego rycerza cnoty w zakonie nieprawości. Gdybyś nie twierdził cały
czas, że wszyscy inni użytkownicy tego forum są tumanami, nieudacznikami, matołami nie mającymi pojęcia o radiu
to nie zaczęto by weryfikować twoich kompetencji. We mnie znalazłeś wroga po tym jak na mój naiwny post o fc-40,
gdy po dwudziestu latach przerwy zapragnąłem powrócić do tego hobby, wywaliłeś jakiś żałosny tekst w stylu
"kim ty w ogóle jesteś, żaden z ciebie krótkofalowiec, zamilcz i mnie podziwiaj". Twoje oskarżycielskie domniemania
trafiły w próżnię, a ja sam zainteresowałem się kim właściwie jest ten, który mnie tak bezczelnie i w ohydnej
oskarża powołując się na wartości, które nie są mi obce i zupełnie odmiennie je postrzegam.

    RadioamatorKrotkofalowiec pisze:


    Jeszcze o poplecznikach.
    Ja nie potrzebuję żadnych popleczników, nikogo kto by mi kadził.
    Kierowałem ludźmi swego czasu i wiem jak potrafią podwładni kadzić. Mnie to nie było i nie jest potrzebne, to kadzenie mi.
    Kolegów, przyjaciół miałem i mam. I to takich co mogłem i mogę nadal na nich polegać jak na samym sobie.


A ja nie mam. Pogoniłem pasożytów lata temu i mam spokój od "kolegów".



    RadioamatorKrotkofalowiec pisze:


    Forumowych bydlaków, którzy mnie zaczęli nękać bez dania racji.


Nie wiem jaką krzywdę ci tu zrobili, ale gdzie teraz oni są? Wskaż mi ich to będziemy razem walczyć o prawdę.

    RadioamatorKrotkofalowiec pisze:


    Przyjdzie czas, że ci co obecnie są kapusiami i dostali za to ordery, przyjdzie taki czas, że ich będą gnoić dzisiejsi "pampersy" Którzy staną się kiedyś "tropicielami poprawności patriotycznej"


Myślę, że nie jesteś szczery...
  
RadioamatorKrotkofalowiec
13.07.2018 21:23:42


Grupa: Użytkownik

Lokalizacja: Strokkur Iceland

Posty: 19 #2564323
Od: 2018-6-4
[quote=pepe]
    RadioamatorKrotkofalowiec pisze:





      RadioamatorKrotkofalowiec pisze:


      Forumowych bydlaków, którzy mnie zaczęli nękać bez dania racji.


    Nie wiem jaką krzywdę ci tu zrobili, ale gdzie teraz oni są? Wskaż mi ich to będziemy razem walczyć o prawdę.

      RadioamatorKrotkofalowiec pisze:


      Przyjdzie czas, że ci co obecnie są kapusiami i dostali za to ordery, przyjdzie taki czas, że ich będą gnoić dzisiejsi "pampersy" Którzy staną się kiedyś "tropicielami poprawności patriotycznej"


    Myślę, że nie jesteś szczery...




Niech to - będzie odpowiedzią!







Jakbym zaufał i był szczery - byłbym dzisiaj martwy!
  
Gucio
13.07.2018 21:32:36
Grupa: Użytkownik

Lokalizacja: Tulipan

Posty: 5 #2564327
Od: 2017-11-14
[quote=RadioamatorKrotkofalowiec][quote=pepe]
    RadioamatorKrotkofalowiec pisze:





      RadioamatorKrotkofalowiec pisze:


      Forumowych bydlaków, którzy mnie zaczęli nękać bez dania racji.


    Nie wiem jaką krzywdę ci tu zrobili, ale gdzie teraz oni są? Wskaż mi ich to będziemy razem walczyć o prawdę.

      RadioamatorKrotkofalowiec pisze:


      Przyjdzie czas, że ci co obecnie są kapusiami i dostali za to ordery, przyjdzie taki czas, że ich będą gnoić dzisiejsi "pampersy" Którzy staną się kiedyś "tropicielami poprawności patriotycznej"


    Myślę, że nie jesteś szczery...




Niech to - będzie odpowiedzią!







Jakbym zaufał i był szczery - byłbym dzisiaj martwy![/quote]






I co na to PiS?
  
RadioamatorKrotkofalowiec
13.07.2018 21:47:54


Grupa: Użytkownik

Lokalizacja: Strokkur Iceland

Posty: 19 #2564346
Od: 2018-6-4
    Gucio pisze:




    Jakbym zaufał i był szczery - byłbym dzisiaj martwy!







I co na to PiS?[/quote]


A jaka rasa? Nordycka?
  
pepe
13.07.2018 21:59:14
poziom 5

Grupa: Użytkownik

Posty: 471 #2564350
Od: 2017-9-10
    RadioamatorKrotkofalowiec pisze:



    Jakbym zaufał i był szczery - byłbym dzisiaj martwy!



Przesadzasz. Jakaś prawda w tym jest i ja też nie bez przyczyny pogoniłem przed laty najróżniejszych "kolegów"
ale oni nie mogli mi zrobić krzywdy. Po prostu znudziło mi się to ciągłe bycie ich żywicielem, gdy w zamian
oczekiwałem tylko szacunku dla mojego stylu życia, dzięki któremu miałem dość dla siebie i dla nich - by
się z nimi dzielić. W zamian otrzymywałem jednak nieudolnie ukrywaną pogardę ("ale on głupi jest, że mi to daje")
i zawiść ("jak mu to odebrać?!"). Zamiast naśladować, to nieudolnie drwili z "głupiego', więc im siebie odebrałem wesoły
Jak widzisz jestem szczery i nie jestem martwy. Sam ci daję amunicję którą za chwilę we mnie będziesz uderzał i nie
zrobisz mi krzywdy. Dobro, szczerość, prawda - to się opłaca tu i teraz. Trzeba tylko się odważyć, by się o tym przekonać...
  
pepe
13.07.2018 22:45:01
poziom 5

Grupa: Użytkownik

Posty: 471 #2564379
Od: 2017-9-10


Ilość edycji wpisu: 21
Pomogę ci. Wiem, że trudno coś odpowiedzieć na taki tekst więc celowo go zaśmiecę. Ty wkleiłeś filmik z YT, więc
mi też wolno - rozluźnijmy tematwesoły Właśnie przypominam sobie piosenki Chrisa de Burgh. Jest w nich coś fajnego, taki
olbrzymi ładunek emocji którą wykonawca nie epatuje nas na scenie, czy w teledysku - on w nas wybucha...
Np. posluchaj tego:



Podziwiam ludzi mających taki talent i dzielących się nim bezinteresownie ze światem. Pewnie, że wiąże się
z tym sława i szmal, ale to nie jest ich celem, oni tego nie pragną i właściwie nie korzystają z tego.
Takim nigdy nie odwali pod kiepełą, po prostu w swoim czasie odejdą w to, co konieczne zostawiając potomnym
swoje dzieła. Jakby mieli przekonanie, że oni nie są ich twórcami, a jedynie przekazicielami dzieła Absolutu...
No nie wiem jak to powiedzieć, być może coś bredzę wesoły

P.S.

Lecz to nic wobec wobec talentu mojego ulubionego "świra". On potrafił zagrać na koncercie lepiej niż w wykonaniu
studyjnym i nie przeszkadza nam ta wyczuwalna lekka "nerwówka" przy mikrofonie bo wiemy, że to śpiewanie jest
dla niego jedynie przykrą koniecznością by zaprezentować nam fenomenalną melodię:

https://www.youtube.com/watch?v=Q1Wp2ASqyxI

Piękny jest ten jego uśmiech gdy daje zespołowi znać "dobrze nam idzie chłopaki, byle tak dalej!" wesoły
No, a ten perkusista to w ogóle "rozpiernicza system". Trzeba mieć olbrzymi talent nie tylko by to
skomponować, ale też żeby skompletować taki zespół i tak skutecznie go poprowadzić...

P.S.

Napisałeś:
    RadioamatorKrotkofalowiec pisze:


    Kierowałem ludźmi swego czasu i wiem jak potrafią podwładni kadzić.


Też miałem taki kilkuletni epizod w życiu, gdy powierzano mi władztwo nad pracownikami najniższego
szczebla. Ja nimi nie "kierowałem", ale poznawałem ich (ich wady, talenty - wszelkie złe i dobre strony) i
próbowałem wykorzystać dla dobra firmy w której pracowałem. Nie rekrutowałem ich i byłem zdany na to, co
otrzymam. Tych lepiej rokujących w ogóle mnie nie przeznaczano, oni byli dla "wierchuszki". Moim
niepisanym obowiązkiem było tą "zbieraninę" skłonić do wydajnej pracy. Gdy już w tym mozole udało
mi się wyłowić nieoszlifowany diament, a nawet tylko odkryć w pozornym "tumanie" jakieś przydatne dla
firmy talenty i zmotywować by ich użył, to zabierano mi go z dziką radością oznajmiając:
"on już z tobą nie będzie pracował", a ja dostawałem kolejnego pozornego nieudacznika w którym moi "przełożeni"
niczego dobrego nie widzieli. W końcu odszedłem w jednym dniu z tego bagna... Do czego zmierzam?
Ja też mógłbym dużo złego powiedzieć o ludziach i świecie. Poznanie tego "łez padołu" pozbawiło mnie
wszelkich złudzeń, ale nie znienawidziłem świata bo nie znienawidziłem samego siebie. Nie podoba mi się
ta rzeczywistość. Potrafię się w niej skutecznie odnaleźć lecz już mi się nie chce - rzygam tym światem.
Ale to są moje problemy, podobnie jak twoje zniechęcenie do rzeczywistości jest problemem twoim.
Otoczeniu nadal staram się oferować to co dobre: pozytywne myśli, słowa itd, itp. Cała reszta, ten ciężki
bagaż, do mnie należy. Ty natomiast chciałbyś obarczyć nas ciężarem z którym sam powinieneś się zmagać.
Niby taki stary, niby taki doświadczony a rączki masz nie ubabrane pracą, bo za ciebie ją wykonywali w
przeszłości inni, zastraszeni tym, że możesz na nich zakablować... Ślizgałeś się po powierzchni życia,
a gdy życie powiedziało "sprawdzam" to same blotki rzucasz na stół. Może się mylę, nie wiem...

P.S.2
W chwilach słabości usiłujesz stworzyć w nas poczucie winy, jak byś był jedynym cierpiącym człowiekiem
na świecie, a my kopiemy leżącego. Tak nie jest Staszku. Wszyscy cierpimy, ale to ty nie chcesz brać
"na klatę" własnego cierpienia i na tym polega twój naczelny problem.
  
RadioamatorKrotkofalowiec
14.07.2018 04:54:37


Grupa: Użytkownik

Lokalizacja: Strokkur Iceland

Posty: 19 #2564444
Od: 2018-6-4


Ilość edycji wpisu: 1

cyt.
Przesadzasz. Jakaś prawda w tym jest i ja też nie bez przyczyny pogoniłem przed laty najróżniejszych "kolegów"
ale oni nie mogli mi zrobić krzywdy. Po prostu znudziło mi się to ciągłe bycie ich żywicielem, gdy w zamian
oczekiwałem tylko szacunku dla mojego stylu życia, dzięki któremu miałem dość dla siebie i dla nich - by
się z nimi dzielić. W zamian otrzymywałem jednak nieudolnie ukrywaną pogardę ("ale on głupi jest, że mi to daje")
i zawiść ("jak mu to odebrać?!"). Zamiast naśladować, to nieudolnie drwili z "głupiego', więc im siebie odebrałem wesoły
Jak widzisz jestem szczery i nie jestem martwy. Sam ci daję amunicję którą za chwilę we mnie będziesz uderzał i nie
zrobisz mi krzywdy. Dobro, szczerość, prawda - to się opłaca tu i teraz. Trzeba tylko się odważyć, by się o tym przekonać...



cyt.
Pomogę ci. Wiem, że trudno coś odpowiedzieć na taki tekst więc celowo go zaśmiecę. Ty wkleiłeś filmik z YT, więc
mi też wolno - rozluźnijmy tematwesoły Właśnie przypominam sobie piosenki Chrisa de Burgh. Jest w nich coś fajnego, taki
olbrzymi ładunek emocji którą wykonawca nie epatuje nas na scenie, czy w teledysku - on w nas wybucha...
Np. posluchaj tego:



cyt.
Podziwiam ludzi mających taki talent i dzielących się nim bezinteresownie ze światem. Pewnie, że wiąże się
z tym sława i szmal, ale to nie jest ich celem, oni tego nie pragną i właściwie nie korzystają z tego.
Takim nigdy nie odwali pod kiepełą, po prostu w swoim czasie odejdą w to, co konieczne zostawiając potomnym
swoje dzieła. Jakby mieli przekonanie, że oni nie są ich twórcami, a jedynie przekazicielami dzieła Absolutu...
No nie wiem jak to powiedzieć, być może coś bredzę wesoły
cyt.
P.S.

Lecz to nic wobec wobec talentu mojego ulubionego "świra". On potrafił zagrać na koncercie lepiej niż w wykonaniu
studyjnym i nie przeszkadza nam ta wyczuwalna lekka "nerwówka" przy mikrofonie bo wiemy, że to śpiewanie jest
dla niego jedynie przykrą koniecznością by zaprezentować nam fenomenalną melodię:

https://www.youtube.com/watch?v=Q1Wp2ASqyxI
cyt.
Piękny jest ten jego uśmiech gdy daje zespołowi znać "dobrze nam idzie chłopaki, byle tak dalej!" wesoły
No, a ten perkusista to w ogóle "rozpiernicza system". Trzeba mieć olbrzymi talent nie tylko by to
skomponować, ale też żeby skompletować taki zespół i tak skutecznie go poprowadzić...

P.S.
cyt.
Napisałeś:
RadioamatorKrotkofalowiec pisze:


Kierowałem ludźmi swego czasu i wiem jak potrafią podwładni kadzić.

cyt.
Też miałem taki kilkuletni epizod w życiu, gdy powierzano mi władztwo nad pracownikami najniższego
szczebla. Ja nimi nie "kierowałem", ale poznawałem ich (ich wady, talenty - wszelkie złe i dobre strony) i
próbowałem wykorzystać dla dobra firmy w której pracowałem. Nie rekrutowałem ich i byłem zdany na to, co
otrzymam. Tych lepiej rokujących w ogóle mnie nie przeznaczano, oni byli dla "wierchuszki". Moim
niepisanym obowiązkiem było tą "zbieraninę" skłonić do wydajnej pracy. Gdy już w tym mozole udało
mi się wyłowić nieoszlifowany diament, a nawet tylko odkryć w pozornym "tumanie" jakieś przydatne dla
firmy talenty i zmotywować by ich użył, to zabierano mi go z dziką radością oznajmiając:
"on już z tobą nie będzie pracował", a ja dostawałem kolejnego pozornego nieudacznika w którym moi "przełożeni"
niczego dobrego nie widzieli. W końcu odszedłem w jednym dniu z tego bagna... Do czego zmierzam?
Ja też mógłbym dużo złego powiedzieć o ludziach i świecie. Poznanie tego "łez padołu" pozbawiło mnie
wszelkich złudzeń, ale nie znienawidziłem świata bo nie znienawidziłem samego siebie. Nie podoba mi się
ta rzeczywistość. Potrafię się w niej skutecznie odnaleźć lecz już mi się nie chce - rzygam tym światem.
Ale to są moje problemy, podobnie jak twoje zniechęcenie do rzeczywistości jest problemem twoim.
Otoczeniu nadal staram się oferować to co dobre: pozytywne myśli, słowa itd, itp. Cała reszta, ten ciężki
bagaż, do mnie należy. Ty natomiast chciałbyś obarczyć nas ciężarem z którym sam powinieneś się zmagać.
Niby taki stary, niby taki doświadczony a rączki masz nie ubabrane pracą, bo za ciebie ją wykonywali w
przeszłości inni, zastraszeni tym, że możesz na nich zakablować... Ślizgałeś się po powierzchni życia,
a gdy życie powiedziało "sprawdzam" to same blotki rzucasz na stół. Może się mylę, nie wiem...
cyt.
P.S.2
W chwilach słabości usiłujesz stworzyć w nas poczucie winy, jak byś był jedynym cierpiącym człowiekiem
na świecie, a my kopiemy leżącego. Tak nie jest Staszku. Wszyscy cierpimy, ale to ty nie chcesz brać
"na klatę" własnego cierpienia i na tym polega twój naczelny problem.
koniec wszystkich cytatów
chyba że ponownie zaznaczę cytowany tekst!


MOJ TEKST
Usiłujesz mi implikować swój świat, swój malutki kosmos. Po co te starania? aby mnie otworzyć? Ja jestem tak otwarty jak tort. Specjalnie uciekam się do tej metafory.

Po co to poufałe zwracanie się do mnie, używając zdrobnionego imienia. Gdyby to kobieta, lata temu - przed poznaniem kobiety mego życia - gdyby to kobieta się tak do mnie przymilała, ja bym to zaakceptował, z zasady jestem łatwowierny. Jednak „Staszku“ pisane przez kompletnie nie znanego mi samca? To prowakacja ma być?

Jeśli już ci do głowy przyszło epatowanie mnie Chrisem de Burgh


To posłuchaj tego:
The Road To Freedom









Chodzi mi o przesłanie w tym utworze - o słowa mi chodzi przede wszystkim.

Skąd u ciebie ta obsesja?
UWAGA!
CYTAT
W chwilach słabości usiłujesz stworzyć w nas poczucie winy, jak byś był jedynym cierpiącym człowiekiem
koniec cyt.

W was?
To ilu was?

Ilu was?
Raz.
No to trzymajta się razem HI

Skąd ta obsesja, to wciskanie mi na siłę, może nawet działanie podprogowe to ma być.
Aby wygenerować we mnie poczucie winy.
Poczucie cierpienia wynikające z poczucia winy.
Psychiczne zepchnięcie mnie „do piekła“ z osobnikami typu Jerzy Pilch.
Zaczytywałem się „pilchem“ Ale to było lata temu. Przestałem lubić postać Pilcha i jego twórczość. Choć inspirowany przez Agatę Pasent - zamierzam wrócić do „Pilszka“

Mój świat.
Mój mikro kosmos, jest tak różny od twoich implikacji, że te twoje usilne wciskanie mi twoich zwidów - jak z lubością używa tego słowa niejaki chłopczyk z Podlasia.
Twoje zwidy mnie zajebiście śmieszą.

Upierdoliłeś sobie i publicznie mnie tym usiłujesz obezwładnić. Upierdoliłeś sobie, jaki to ze mnie był diabeł wcielony, jak to, jako ten diabeł, innych do pikła, własnymi rękami strącałem, wciągałem.
Zaprzestań tego!
Wywołujesz u mnie takie ataki śmiechu, jakbym oglądał tanie komedie.
Ja tanich komedii nie znoszę.
Cenie jednak prawie wszystko, co stworzyła grupa, zespół Monty Pythona (Latający cyrk Monty Pythona)

Powtórzę i zapamiętaj to sobie.

Usiłujesz mnie otworzyć, jak sowiecką puszkę z zawartością „Swinnaja tuszonka“ przy pomocy zajebiście topornego, wojskowego, wykonanego w fabryce czołgów, klucza do otwierania konserw.

A ja?
A ja jestem jak ten tort!
I to nie koniecznie tort składający się z pokładów słodkości - o te pokłady chodzi i przysłowiowe rodzynki w tych pokładach.

Jestem prawie pewien, że po poznaniu mnie osobiście...
No chyba bym przedobrzył, co by mogło spowodować u ciebie - szok poznawczy.

Jeśli wyobrażenie o mnie, powstało w twej głowie na podstawie...
No właśnie!
Co wygenerowało, tak fałszywy mój obraz w twej głowie?
Potrafiłeś już dawno, nie znając mnie kompletnie, stwierdzać, że jesteś w stanie takich jak ja zwęszyć na odległość!
Na jaką odległość?
Jakim wiatrem pracujesz?
- górnym
- dolnym
Zaliczać cię do:
- śledczych
- posokowców
Czy tylko aportować potrafisz?
Potrafiłeś bez jakichkolwiek zahamowań, wydalić z siebie, że ja to ten zapewne, co z powodu twoich kłopotów, musiała ambasada interweniować.
To ma być jakiś Benny Hill Show?
Łysy Jackie Wright robi głupią minę, podlatuje podekscytowany Benny Hill i klepie łysego po glacy!
Takie numery są denne, ale tego się nie zapomina!

Powiedz, co ty naprawdę potrafisz robić dobrze?
Tylko węszyć i zmyślać denne komedie?

Teraz, aby zmyć z asfaltu rozjechaną żabę i jej flaki - musisz zastosować, już zgrany, ale dostaniesz oklaski, musisz zastosować zgrany trick:
wmówić widzom, że:
- jestem chory
- przeczulony
No zastosuj teraz cały repertuar, wedle twej optyki, mnie pogrążający w ulubionym „waszym“ szambie.
I!
Uderzasz w urojone sfery rzeczywistości, które tylko w twojej świadomości istnieją.
HI


A tak na poważnie.
Co cię skłoniło do tego, aby mnie o trzeciej nad ranem obudzić?


Ps

Jak ci przyszedł do głowy ten motyw Irlandzki - PePe polszacki.

PS 2


Masz słuszną rację - przeczytaj ze zrozumieniem.
Kiedy będziesz cytował - nie wycinaj plasterków z całości - nie wycinaj z kontekstu - proszę!

Nie epatuj mnie zwidami!
Jeśli wiesz że jestem złym człowiekiem.
Jeśli masz dowody na moją zbrodniczą działalność.
Jeśli masz choć tylko dowody na jakąkolwiek - niezgodną z prawem ówczesnym, lub nawet obowiązującym obecnie prawem - zacytuj konkretne przestępstwa, lub wykroczenia.
Ale takie które się nie przedawniły.
Np ukaranie w Kolegium Do Spraw Wkroczeń - karą za przekroczenie prędkości na "Gierkówce" o trzeciej nad ranem jesienią, kiedy jechałem z Katowic na Okęcie.
Lub coś w tym stylu.
Sądownie nie byłem nigdy karany i miałem i mam czystą kartę.
Znajdź kogoś kto wyśle Zapytanie o Karalność.

Zaprzestań zamartwiać się mną - na bank walnie ci od tego do głowy - przykro mi - choćbyś kupkę zrobił - ze mnie zbrodniarza nie zrobisz!!!
  
pepe
14.07.2018 05:34:03
poziom 5

Grupa: Użytkownik

Posty: 471 #2564448
Od: 2017-9-10


Ilość edycji wpisu: 1
    RadioamatorKrotkofalowiec pisze:



    Co cię skłoniło do tego, aby mnie o trzeciej nad ranem obudzić?


Własne sumienie cię zbudziło, nie ja. Ja nie spałem.

Do reszty się odniosę jeżeli przeczytam ze zrozumieniem, a ciebie cholernie trudno zrozumieć...
Nie pomagasz formą cytując chaotycznie interlokutora. Lubisz zaśmiecać tekst by ukryć
nikłość własnego przekazu.
  
RadioamatorKrotkofalowiec
14.07.2018 06:11:10


Grupa: Użytkownik

Lokalizacja: Strokkur Iceland

Posty: 19 #2564451
Od: 2018-6-4
    pepe pisze:

      RadioamatorKrotkofalowiec pisze:



      Co cię skłoniło do tego, aby mnie o trzeciej nad ranem obudzić?


    Własne sumienie cię zbudziło, nie ja. Ja nie spałem.

    Do reszty się odniosę jeżeli przeczytam ze zrozumieniem, a ciebie cholernie trudno zrozumieć...
    Nie pomagasz formą cytując chaotycznie interlokutora. Lubisz zaśmiecać tekst by ukryć
    nikłość własnego przekazu.



Ja pytałem - co ciebie skłoniło do pisania do mnie o tej porze, co spowodowało że mnie obudziłeś, ty mnie obudziłeś.

Moje sumienie zostaw w spokoju.

Ty!

Znasz Rosyjską Ruletkę?
Masz broń palną?
Masz flachę po Vodka Nowiczok?

A może tylko:






  
Electra17.07.2018 09:15:53
poziom 5

oczka

Przejdz do góry stronyStrona: 1 / 2>>>    strony: [1]2

  << Pierwsza      < Poprzednia      Następna >     Ostatnia >>  

HOME » TECHNIKA KF » SKRZYNKA ANTENOWA - PRAWIDŁOWO WYKONANA

Aby pisac na forum musisz sie zalogować !!!

randki | własny sklep internetowy | promocje | CyberCiekawostki | darmowe forum | sklepy
opinie, testy, oceny | katalog stron | toplsta